Brief był krótki: sklep ma wyglądać jak marka, którą AuraSun się stał. A jeśli się da, lepiej sprzedawać.
Klient
Usługi
Rok
Strona na żywo
Konwersja
Konwersja mobile
Założenie
Sklep ma wyglądać jak marka, którą AuraSun się stał. A jeśli się da, lepiej sprzedawać.
[01]
Branża
Zakres
Platforma
Czas
Rola
Etap
Marka była już na półkach sieci premium, z klientkami wracającymi po kolejne opakowanie kilka razy w roku. Sklep został kilka lat wcześniej. Wolny, rozsypany na telefonie, bez podstawowych mechanizmów sprzedażowych, milknący dokładnie w momencie płatności.
[02]
Polska marka samoopalaczy, obecna na półkach Douglasa, Hebe i Super-Pharmu. Produkt, który się zużywa, więc klientki wracają kilka razy w roku. Nowe opakowania, lepsza fotografia, nagroda na ścianie.
Marka wyglądała jak premium na półce w drogerii i jak sklep sprzed kilku lat na telefonie. 94% zakupów szło z telefonu.
[03]
Sześć rzeczy kosztowało sprzedaż każdego dnia. Część dotyczyła wyglądu, część tego, czego na stronie po prostu nie było.
[01]
Przy 94% ruchu z telefonu to nie jest kwestia komfortu, tylko utraconych zamówień.
[02]
Złe rozmiary, złe odstępy, elementy, które w ogóle się nie pokazywały. Marka, która na półce wygląda na 150 złotych, na telefonie wyglądała inaczej.
[03]
Klientka wchodziła z Instagrama gotowa kupić samoopalacz, a strona podawała jej jednocześnie sklep, szkolenia zawodowe i lokalny salon. Większość treści była napisana pod Google, nie pod nią.

[04]
Prawie połowa dodań do koszyka szła prosto z listy produktów, z pominięciem karty produktu. Kafelki na liście nie pokazywały ani ocen, ani opinii, ani zapachu. Lista prosiła lojalne klientki, żeby kupowały na wiarę.

[05]
Bez cross-sellu, bez up-sellu, bez progu darmowej dostawy. Trzy mechanizmy, które w e-commerce są dziś standardem, a każdy z nich pracuje na wartość zamówienia.
[06]
Ponad 30% opinii wspominało o zapachu z własnej inicjatywy, częściej niż o efekcie i częściej niż o cenie. Na stronie nie było go nigdzie nad linią zgięcia.

[04]
Tydzień 1
Analiza GA4 ze zdarzeniami e-commerce: gdzie ludzie odpadają i z jakich ekranów kupują. Równolegle matryca opinii Google, własnych i konkurencji, tych najlepszych i najgorszych. Szukałem tego, na co klientki narzekają, czego się obawiają i co chwalą, żeby wiedzieć, co postawić na pierwszym planie.
Tydzień 2–3
Strona główna skrócona o około 60% i sprowadzona do dwóch wyborów w nagłówku: „Kup produkty” i „Zostań specjalistką od opalania natryskowego”. Kafelki na liście produktów przebudowane tak, żeby niosły ocenę, liczbę opinii i zapach, czyli dowód dokładnie tam, gdzie decyzja i tak zapadała.
Tydzień 4–5
Karta produktu prowadzi zapachem jako główną korzyścią i odpowiada na trzy obawy, które wstrzymują zakup: pomarańczowy odcień, plamienie ubrań i nieprzyjemny zapach. Pod przyciskiem cross-sell „dokończ swoją rutynę”. W koszyku opcje dostawy i próg darmowej wysyłki przed krokiem z adresem, plus szuflada z paskiem postępu.
Równolegle
W połowie projektu okazało się, że szablon nie obsłuży szuflady koszyka i przeniesienia opcji dostawy bez ingerencji w kod, co było poza zakresem. Weszły próg darmowej wysyłki oraz ikony dostawy i płatności na pełnej stronie koszyka. To jedyna rzecz, którą zrobiłbym inaczej: ustalić z developerem w pierwszym tygodniu, co szablon faktycznie obsługuje, zanim cokolwiek zostanie narysowane.
[05]
[01]
Konwersja 2,47% → 4,59%, czyli +86%. Na każde 100 odwiedzających kupowało prawie dwa razy więcej osób.
[02]
2,30% → 4,47%, czyli +94%. Tam, gdzie było najgorzej, poprawa jest największa.
[03]
36% → około 75%. Koszyk został ruszony tylko częściowo, więc nie przypisuję sobie tej liczby jako efektu projektu. Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie to szybkość: mniej osób odpuszczało po drodze.
[06]
Sklep przestał milknąć w momencie decyzji. Zaczął sprzedawać, kiedy właścicielka spała, i w końcu wygląda jak marka, którą budowała latami.
Ekrany






Opinia klienta

“Mój stary sklep był wolny, psuł się i nie pasował już do marki, która przez lata mocno się zmieniła. Igor zaczął od danych, znalazł miejsca, w których traciłam klientki, i je naprawił. Niczego nie obiecywał na wyrost. 60 dni po uruchomieniu konwersja wzrosła o 86%, a finalizacja koszyka z 36% do prawie 75%.”
Aleksandra KuźniaCEO AuraSunNastępny krok
Bordeaux & Burgundy
2025Projekt strony internetowej dla agencji marketingowej
Agavaske
2026Nowa strona internetowa dla firmy sprzątającej w Norwegii
ReneDesign
2026Strona internetowa dla biura projektowania wnętrz